Wasze wnętrza – @house.full.of.animals

W niedzielę tradycyjny wpis z cyklu „Wasze Wnętrza”, bardzo się cięszę, że mam z Waszej strony taki pozytywny odzew:) Dzisiaj gościmy u Marty (@house.full.of.animals). Jej profil na Instagramie urzeka nie tylko pięknymi zdjęciami wnętrz, ale również uroczymi czworonożnymi istotami, które dodają mu wyjątkowości. Tutaj nie znajdziecie przedmiotów przypadkowych, wszystko tworzy spójną (jak mówi Marta – ciągle dopracowywaną) całość.

@house.full.of.animals

Marta o sobie w kilku słowach…
Mam na imię Marta, jestem mamą ośmioletniego Borysa. Zawód, który wykonuję całkowicie odbiega od tego, co tak naprawdę lubię robić 🙂 Moją największą pasją jest bowiem aranżacja wnętrz. Od wielu lat swój wolny czas poświęcam również na pomaganie bezdomnym zwierzętom. W moim domu mieszkają obecnie trzy koty i dwa psy, wszystkie po przejściach.

Jak długo pracowałaś nad urządzeniem swojego mieszkania?
Znajomi żartują, że mój dom jest w stanie wiecznej metamorfozy. Nie uwierzycie, ale jeszcze kilka lat temu w salonie królowały firany z kreszowanego woalu i zdobione kinkiety w kolorze starego złota. Przemianę rozpoczęłam dwa lata temu od zakupu czarnej lampy na trójnogu i właściwie trwa ona do dzisiejszego dnia. Ostatnio na przykład, usunęłam wiszące szafki kuchenne i zamontowałam półkę. Tak więc wciąż pracuję nad ostatecznym efektem i wciąż mam mnóstwo pomysłów i planów.

Skąd czerpałaś inspiracje i gdzie szukałaś pomysłów?
Większość pomysłów rodzi się w mojej głowie zupełnie przypadkowo, ale nie ukrywam, że czerpię inspiracje z internetu. Przeglądam zdjęcia na Pintereście i Instagramie, lubię blogi wnętrzarskie. Od lat kolekcjonuję magazyny wnętrzarskie.

Co najbardziej lubisz w swoim mieszkaniu?
Lubię cały swój dom, bo według mnie jest przytulny i daje mi poczucie bezpieczeństwa. Lubię go również dlatego, że większość rzeczy zrobiłam w nim sama. Potrafię szpachlować i malować ściany, kłaść tapety, wykonywać drobne naprawy, składać meble. Mój sufit w salonie ma 5 metrów wysokości i nie zapomnę, jak bałam się go malować. Ale dałam radę. W pięć dni wymalowałam cały parter swojego domu i antresolę.

Czy jest coś, co byś w nim zmieniła?
Oczywiście. Przecież cały czas coś zmieniam, udoskonalam i poprawiam. Poza tym odkąd zaczęłam urządzać swój dom minęło wiele lat i całkowicie zmieniła się moda we wnętrzach. Gdybym teraz go urządzała, z pewnością wyglądałby inaczej.

Jakich rad udzieliłabyś tym z nas, którzy właśnie odebrali klucze do swojego, upragnionego M i nie mają pojęcia od czego zacząć urządzanie?
Myślę, że powinni najpierw zdecydować w jakich wnętrzach czują się najlepiej, poszukać inspiracji w gazetach czy internecie, a dopiero potem zacząć urządzanie. Nie zalecam w tej kwestii pośpiechu. Niech to będzie długi i przyjemny proces tworzenia oryginalnego i przytulnego wnętrza. Ważne jest również stworzenie w miarę neutralnej i ponadczasowej bazy z podłóg, drzwi i tzw. zabudowy stałej, do której będzie można dobierać meble i dodatki w miarę zmieniających się potrzeb czy trendów

Na zakończenie, czy mogłabyś nam zdradzić swoje ulubione sklepy?
Nie mam jednego ulubionego sklepu, ale wiele moich dodatków pochodzi z H&M Home. Lubię wyszukiwać perełki w TK Maxx, Mondexie, czasem w DUKA. Często znajduję coś interesującego w Pepco, Jysk oraz Home&You. Korzystając z okazji, że mój mąż często wyjeżdża za granicę, zwykle sprawdzam jakie sklepy wnętrzarskie znajdują się w miejscu do którego jedzie, po czym przygotowuję mu listę życzeń. Najczęściej wraca z torbą pełną dekoracji 🙂 Poza tym wiele ozdób wykonuję sama.

Tradycyjnie po więcej zdjęć i inspracji zapraszam na Instagramowy profil Marty – @house.full.of.animals.
Miłej niedzieli Kochani:*
@house.full.of.animals @house.full.of.animals @house.full.of.animals
@house.full.of.animals @house.full.of.animals
@house.full.of.animals @house.full.of.animals @house.full.of.animals

Zobacz podobne

Scroll Up