Projektowanie inwestycji pod wynajem – studenci

projektowanie mieszkania dla studentów

W poprzedniej części pisałam o zasadności zatrudnienia architekta wnętrz oraz o tym, iż projekt wnętrza inwestycyjnego powinien zależeć od targetu jaki przyjmujemy (artykuł znajdziesz TUTAJ).

To, kto będzie naszą grupą docelową przy wynajmie inwestycyjnym, powinno być podyktowane potencjałem mieszkania. Zanim sami odpowiemy sobie na pytanie kogo chcielibyśmy u siebie gościć, sprawdźmy na co pozwala nam lokalizacja.

Jeśli chcesz zająć się wynajmem mieszkania studentom, warto najpierw zainteresować się jak wygląda rozkład uczelni wyższych w danym mieście oraz skomunikowanie ich z naszą lokalizacją. To obok ceny najwyższy priorytet dla studenta. Dodatkowym atutem jest położenie blisko centrum lub jak wyżej, dobre z nim skomunikowanie. Lokalizacja blisko centrum ważna jest również (o ile nie bardziej) dla dwóch kolejnych grup, czyli klienta biznesowego oraz Airbnb. Niemniej jednak jest wiele różnic między ich oczekiwaniami, dlatego jako pierwszą omówię grupę budzącą postrach wśród emerytów i rencistów. Są to studenci 😉

PRYWATNY AKADEMIK

Jakie mieszkanie możemy uznać za takie z potencjałem do stworzenia prywatnego akademika?

Przede wszystkim metraż. Powinniśmy mieć z czego dzielić. Teoretycznie im większe mieszkanie, tym większy zysk. Nie jest to oczywiście jedyny czynnik, ale jest to dobry początek. Jeśli mamy dużą przestrzeń, mamy też pewnego rodzaju miejsce na manewry projektowe. Zanim rozwinę temat ustalmy, że naszym celem jest stworzenie możliwie najlepszego projektu, który ma być kompromisem pomiędzy tym czego oczekuje najemca, a tym co może zaoferować wynajmujący. Nie chodzi nam o upchanie jak największej ilości studentów na jak najmniejszym metrażu. Chodzi o zachowanie komfortu mieszkania przy rozsądnym nakładzie finansowym. Zatem, jeśli to tylko możliwe, warto postawić na następujące rozwiązania jak:

  • Oddzielna toaleta. Taki zabieg rozładuje korki do łazienki. Jest to jeden z pierwszych, oczywistych plusów mieszkania, które przyszły najemca zauważy.
  • Pralka poza łazienką. Podobnie jak wyżej. Jeśli mamy czterech lub więcej lokatorów, przeniesienie pralki w inną część domu sprawi, że każdy użytkownik będzie miał do niej łatwy dostęp, nie musząc czatować na wolną łazienkę.
  • Prysznic zamiast wanny. Raczej oczywiste, a jednak wśród dostępnych ofert widać, że nie jest to regułą. Prysznic jest rozwiązaniem dużo bardziej higienicznym. Lokatorzy bywają różni.
  • Oddzielna kuchnia. Często najemcy posiadający mieszkanie z aneksem kuchennym, nie próbują owego aneksu zamykać i oferują miejsce w salonie na kanapie. Taki układ to piękny przykład zabicia prywatności w mieszkaniu. Nie komfortowo mogą czuć się wszyscy lokatorzy, bo wycieczki w środku nocy po szklankę wody, będą się wiązały z naruszaniem czyjejś strefy snu. Podobnie sprawa się ma przy przygotowywaniu śniadań wczesną porą. Inną kwestia jest utrzymywanie czystości. Jeśli mieszka się pokoju połączonym ze strefą wspólną łatwo o ogólne niezadowolenie.  Koszty wydzielenia osobnego pomieszczenia szybko się zwrócą, jeśli będziemy oferowali komfortowe prywatne pokoje zamiast miejsca na kanapie.
  • Dużo miejsc do przechowywania. Szafy, szafeczki, wszelkie skrytki w zabudowie. To one sprawiają wrażenie względnego ładu. W najlepiej posprzątanym mieszkaniu, brak przestrzeni na schowanie wszystkich drobiazgów będzie powodowało wrażenie chaosu. Jeśli mieszkanko jest naprawdę małe, warto zaprzyjaźnić się na nowo z pawlaczem. Elementem obowiązkowym wystroju wnętrz lat 80tych i 90tych. W nowoczesnej odsłonie może być fajnym, bardzo praktycznym akcentem.

ESTETYKA MIESZKANIA

Studenci w znakomitej większości to ludzie młodzi. Ich naturalnym środowiskiem nie jest meblościanka ani makatka w kuchni. Niestety nie brakuje wynajmujących, którzy chytrze nie chcą zainwestować w mieszkanie ani grosza. Jeśli jesteś takim inwestorem, to proponuję dokupić wypchanego bażanta i ogłaszać się jako dom strachów. Traktując inwestycję poważnie, wynajmujący dziedzicząc lub kupując mieszkanie, którego wystrój pamięta stan wojenny, powinien bezapelacyjnie przed wynajmem doprowadzić je do akceptowalnego stanu używalności. Malowanie ścian, sufitów, odnowienie parkietu lub położenie paneli zamiast linoleum, czy starej wykładziny to absolutna podstawa. Nie trzeba inwestować wiele by wyposażyć studenckie pokoje w to, co konieczne. Mamy spory wybór marketów meblowych, gdzie po bardzo konkurencyjnej cenie jesteśmy w stanie od ręki kupić praktycznie wszystko. Z pomocą architekta będzie to jeszcze prostsze.

W CO WARTO ZAINWESTOWAĆ WIĘCEJ?

Po pierwsze, nie ma się co oszukiwać, że spotkania towarzyskie w tym wieku to bierki i herbata. Postarajmy się zatem tam gdzie tylko możemy zabezpieczyć się na zapas. Warto przy zakupie sofy dołożyć trochę i postawić na materiał plamoodporny. Podobnie ma się rzecz z krzesłami jeśli są one tapicerowane. Na blatach kuchennych koniecznie dobrej jakości laminat, każda inwestycja typu drewno czy kamień jest tu zbędna. Szyba miedzy szafkami w kuchni – żaden student nie będzie dbał o czystość fug miedzy kafelkami. Także przy wyborze paneli podłogowych warto wybrać takie, których wzór i kolor ukryją potencjalne rysy.

CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO

W starych kamienicach spotkać można mieszkania o naprawę sporym metrażu 120m2, 140m2. Na takiej powierzchni można by spokojnie umieścić  8-10 os. jednak jeśli nie planujemy gruntownej przebudowy i stworzenia kolejnej łazienki, taka ilość osób skutecznie utrudni sprawne funkcjonowanie w mieszkaniu. Co zrobić zatem z taką powierzchnią, jeśli dodatkowa łazienka to dla nas zbyt duże przedsięwzięcie? Jak wykorzystać te przestrzeń, aby podnieść wartość naszego mieszkania na rynku najmu? Moją propozycją jest strefa wspólna. Miejsce należące do wszystkich. Pokoje w kamienicach maja to do siebie, że są naprawdę duże. Nie trudno jest wygospodarować w takim mieszkaniu miejsce na duży stół, przy którym wszyscy mogliby wspólnie zjeść, czy sofę ze stolikiem kawowym, by można było przyjąć gości. Można posunąć się jeszcze dalej. Jako strefę wspólną zaaranżować np. pomieszczenie z rzutnikiem, ekranem i masą poduszek. Taki pokój kinowy to niewielki koszt, a świetny wabik, który sprawi że oferta nie zginie wśród tysiąca innych. Zwłaszcza, że coraz więcej mieszkań z rynku pierwotnego konkuruje o uwagę potencjalnego najemcy. Kreatywność jest w cenie. Dodatkowo integracja między lokatorami może polepszyć ich relacje, co z kolei jest o tyle ważne, że ciągłe rotacje wśród lokatorów też bywają problematyczne.

PO CO TO WSZYSTKO?

Ktoś mógłby zapytać, po co tyle wysiłku i wydatków, skoro chętnych jest sporo i na pewno jakiś zainteresowany się znajdzie. Jaką przewagę dają te wszystkie detale? Już śpieszę z odpowiedzią. Oczywiście chodzi o zysk. Atrakcyjne i wygodne w użytkowaniu mieszkanie nie tylko będzie przyciągało na tyle, że można będzie dokonać selekcji pomiędzy chętnymi (to może oszczędzić sporo nerwów), ale nawet w wakacje, kiedy dla tego rodzaju inwestycji to czas posuchy, można wystawić je na portal Airbnb i liczyć na całoroczne obłożenie.

Więcej o Airbnb w kolejnej części cyklu.

Autor artykułu: Anna Lipert – architekt wnętrz i projektant mebli ze Śląska. Miłośniczka pięknych grafik i dobrej sztuki użytkowej.

projektowanie mieszkania dla studentów

Zobacz podobne

Scroll Up