O życiu w Norwegii – Gosia – (Gazela w Laponii)

Każdy ma swój sposób na przeczekanie tego, delikatnie mówiąc, „wyjątkowego” czasu, w którym się wszyscy znaleźliśmy. Moją odskocznią stały się podcasty. Mam już za sobą naprawdę mnóstwo przesłuchanych godzin, pochłaniałam historie z różnych dziedzin. Tak, jak zapewne niektórzy z Was czekają na nowy odcinek ulubionego serialu na Netflix, tak ja wyczekuje na powiadomienie o nowym podcaście Gosi – „Życie w Norwegii”. Znając mnie lepiej to, że uwielbiam słuchać o życiu w państwie na dalekiej Północy może się wydać nieprawdopodobne. W końcu najlepiej czuję się, kiedy temperatura przekracza 30°C, ale Gosia opowiada z taką pasją, że nawet ja zapragnęłam chociaż na chwilę się tam przenieść. Z odcinka na odcinek słowa mojego profesora, który decydował gdzie wysłać mnie na Erasmusa nabierają coraz większego sensu. Pamiętam, kiedy walcząc o miejsce do mojej ukochanej Granady usłyszałam: „Hiszpania??? Ja zdecydowanie widzę Panią w krajach skandynawskich!”. Wówczas to było dla mnie nie do pomyślenia. Teraz już rozumiem co miał na myśli.

To dzięki Gosi temat życia w Skandynawii jeszcze bardziej mnie zaciekawił. Mimo, że tamtejsza pogoda byłaby dla mnie książkowym przykładem wychodzenia ze strefy komfortu, to sam styl życia jest mi bardzo bliski. Już od pierwszego odcinka podcastu wiedziałam, że chcę się dowiedzieć więcej i zapytać Gosię o rzeczy, które myślę również Was zainteresują. Zapraszam Was na mój mini-wywiad:)

W podcaście „Życie w Norwegii” opowiadasz nam swoją niezwykle inspirującą historię, która zapewne wielu z Twoich słuchaczy skłania do myślenia „może Skandynawia też jest dla mnie?:)”. Nie będę pytać dlaczego wybrałaś akurat to miejsce, po tę odpowiedź odsyłam moich czytelników na Twojego bloga (Gazela w Laponii). Pytanie mam nieco inne. Kto może znaleźć swoje szczęście w Norwegii?

Osoba, która jest otwarta na poznawanie nowych kultur, tradycji, nie boi się zaryzykować i zostawić swoje życie w Polsce. Ale przede wszystkim osoba, dla której wyznacznikiem szczęścia nie jest dobra pogoda, ciepło i wiecznie świecące słońce. W Norwegii niestety albo stety pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie i nawet jednego dnia może zmienić się 10 razy. Ja mieszkam na Północy i to właśnie tu mi się najbardziej podoba. Mimo, iż mieszkałam na Południu i podróżowałam po całej Norwegii to właśnie na Północy odnalazłam moje miejsce na Ziemi. Stało się to za przyczyną przepięknej natury, wysokich gór wpadających prosto do morza, dni polarnych i nocy udekorowanych zorzą. To miejsce jest dla mnie bardzo wyjątkowe tylko dlatego, że jest tu zimno przez większość czasu w roku, a dla mnie czyli miłośnika nart, biegówek i skialp to Eldorado i raj na ziemi. Kocham to uczucie kiedy czuję, że żyję będąc na biegówkach w maju, lub zdobywając szczyt o północy w lecie, oglądając przy tym cudowne kolory pastelowego północnego słońca. Ludzie którzy kochają naturę, góry i pragną pogłębić swój kontakt z przyrodą na pewno odnajdą swoje miejsce w Norwegii. Norwegowie z góry są bardzo zamknięci w sobie i nie otwierają się przed nowo poznanymi osobami. Dlatego zdecydowanie odradzam osobom, które uwielbiają spędzać czas z rodziną lub przyjaciółmi, bo tutaj im tego będzie bardzo brakowało.

Jak to jest z Norwegami, czym kierują się w wyborze miejsca zamieszkania? Priorytetem jest odległość od miejsca pracy, miasta, okolica, czy może bliskość rodziny?

To zależy od grupy wiekowej. Często młodzi Norwedzy wyjeżdżają do dużych miast na studia, po czym ciężko jest im wrócić do rodzinnego miasta. Większość wybiera miejsce zamieszkania tam, gdzie dostanie pracę. Zdecydowanie łatwiej dostać pracę w małych miasteczkach, do których młodzi ludzie z chęcią przeprowadzają tylko po to, aby zdobyć doświadczenie i czym prędzej przeprowadzić się do dużego miasta. Tendencja, którą obserwujemy, to opustoszałe miasta na Północy, w których przeważnie mieszkają tylko starsi ludzie. Rząd wprowadził nawet specjalne działania, by zatrzymać młodzież i zachęcić ją do pozostania na Północy. Absolwenci, którzy w momencie otrzymania pracy zdecydują się minimum 5 lat  zamieszkać w Finnmarku, będą mogli liczyć na umorzenie pożyczki studenckiej. Takie działania pomagają w tym, aby młodzi ludzie chociaż na chwilę przeprowadzili się na tereny odległej Północy.

Po czym poznam, że mieszkanie w którym jestem należy do Norwega?

Po bałaganie. 🙂 Wszystko zależy kto je posiada. Mieszkanie starszych Norwegów jest bardzo przytulne, z ciężkimi starymi meblami, udekorowane na każdym kroku świeczkami, świeczuszkami, lampkami, gdzie na ścianach wiszą ciężkie obrazy wzburzonego morza albo Matki Natury. Mieszkanie młodzieży ma bardziej minimalistyczny charakter, duży pokój z otwartą kuchnią, w którym głównym centrum znajduje się wygodna, komfortowa i funkcjonalna, koniecznie SZARA kanapa, z milionem poduszek. Ponadto, duże okna bez firan i zasłon to typowo norweska tradycja. Im więcej światła tym lepiej, szczególnie na Północy.

W Polsce większość młodych ludzi marzy o własnym mieszkaniu, często nawet uważa to za konieczność, Zwykle wiąże się to z obowiązkiem wzięcia ogromnego kredytu, który przez następne 30 lat życia należy spłacać. Jak to wygląda w Norwegii? Bardziej popularny jest wynajem czy zakup domu/mieszkania na własność?

Najbardziej opłacalny jest zakup swojego mieszkania. Tu również każdy kupuje mieszkanie biorąc kredyt. W ostatnim czasie modne jest dostawanie mieszkania od rodziców w prezencie po ukończeniu studiów.

Czym jest „dugnad” i czy rzeczywiście jest tak ważny?

Dugnad to społeczna praca na rzecz dobra mieszkańców, bądź danego stowarzyszenia, czyli forma wzajemnej pomocy społecznej – oczywiście nieodpłatnej. Dugnad w Norwegii jest bardzo popularny. Dodam, że z ostatnich badań wynika, że Norwegowie przepracowali, aż TRZY razy więcej godzin na aktywność społeczną, niż osoby zaangażowane w taką działalność w Polsce, gdzie ludzi jest DZIESIĘĆ razy więcej! W tym kraju chęć niesienia pomocy innym wyssana jest z mlekiem matki. Dobrym przykładem nieodpłatnej działalności społecznej jest system chatek DNT, gdzie Norwegowie tylko w formie dugnadu, czyli darmowej, bezinteresownej pracy budują, utrzymują, odnawiają, remontują oraz dbają o chatki położone w trudno dostępnych miejscach w górach. Gdyby nie ta praca, wolontariusze, oraz chętni i zaangażowani lokalni ludzie, nie byłoby ponad 500 chatek dostępnych dla każdego!

Po drugie, w tak małym społeczeństwie jakim jest Norwegia wszystko opiera się na relacjach. Tych relacji nie zbudujesz siedząc w domu, sam. Powiedzenie “w grupie siła” sprawdza się tutaj najlepiej! Grupa, która jest wspólnotą różnorodnych indywidualności gwarantuje najkorzystniejsze warunki rozwoju każdej z jednostek!

Po trzecie, podkreślam kolejny raz, że jest to idealny sposób na naukę i praktykę języka! Ponadto, dzięki temu lepiej poznamy kulturę, zintegrujemy się i zbudujemy relację ze społecznością lokalną. Znajomości w tym kraju są niezmiernie ważne!

Na zakończenie😊 Dostałam zaproszenie od norweskich przyjaciół na tzw. „niedzielny obiad”. Czego mogę się spodziewać?:) Co ze sobą wziąć? Spóźnić się, czy być o czasie? Czy są pewne, niepisane zasady, które powinnam znać?:)

Starsi Norwegowie zaproszą Cię na halibuta z bekonem, do którego pije się akevitt, norweski alkohol. Z dodatków oczywiście do ryby dostaniesz ziemniaki i puree z groszku. Na deser zjesz krem waniliowy z moroszkami. Młodzież zaserwuje Ci taco, które tu króluje pod każdą postacią, zarówno w formie veggy jak i w formie mięsnej. A na deser lody lub Pavlovą z sezonowymi owocami i tu alkohol musisz sobie sam przynieść. Jak zostałeś zaproszony to nie przynosisz ze sobą nic, w niektórych wypadkach alkohol dla gospodarzy. Koniecznie musisz przyjść dokładnie o czasie i nie przystaje dmuchać nosa lub smarkać przy stole, jest to totalnie nieakceptowalne.

Ja wpisuję Norwegię na listę moich podróżniczych marzeń. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej i posłuchać fascynującej, pełnej pasji opowieści, to zachęcam Was do przesłuchania podcastu „Życie w Norwegii”, oraz artykułów na blogu „Gazela w Laponii” – uprzedzam, widoki na stronie główniej zapierają dech w piersiach.

Zdjęcia: prywatne archiwum Gosi

Zobacz podobne

Scroll Up