Inwestycje pod wynajem długoterminowy.

Jeśli nie czytałeś poprzednich części artykułu, pierwszą znajdziesz TUTAJ.

Ostatnią grupą klientów, jakich możecie gościć w swoim mieszkaniu, są klienci długoterminowi. Tacy, którzy szukają miejsca, gdzie mogą się czuć jak u siebie w domu. Ta grupa jest najtrudniejsza do sprecyzowania ze względu na swoją liczebność. Pojawią się tu zarówno:

– single, którzy o własnym mieszkaniu jeszcze nie myślą, bo nie wiedzą gdzie chcą być za 5 lat,

– Ci, którzy oszczędzają na wkład własny lub czekają na lepsze warunki w pracy, by móc wziąć kredyt w przyszłości,

– wszyscy, których tryb życia bywa bardziej koczowniczy ;).

W tej grupie mieszczą się rodziny z dziećmi, oraz właścicieli czworonogów. Ci, którzy szukają mieszkania w pełni urządzonego jak ci, którzy już mają sporą kolekcję własnych sprzętów. Jednym słowem – różnorodnie.

Niewielka liczba chętnych, niesatysfakcjonujący zysk.

Robiąc rozeznanie na rynku nieruchomości, bez trudu możemy zauważyć, że część mieszkań potrafi wisieć na stronach całymi miesiącami, inne z kolei są wynajmowane w ciągu kilku dni po zamieszczeniu ogłoszenia. Dlaczego tak się dzieje? Analiza tego zjawiska daje jasną odpowiedź czym się kierować, aby znaleźć chętnych szybko, oraz móc powierzyć mieszkanie osobie wzbudzającej zaufanie.

Mieszkania które nie cieszą się zbytnią popularnością, to z reguły te, które przypominają graciarnie. Często aby zaoszczędzić wynajmujący, albo oddaje je w takim stanie jak sam zastał (kupił czy odziedziczył), albo wyprowadzając się z niego, zostawia kilka niepotrzebnych mu już w nowym miejscu mebli. Dokłada inne niechciane, zebrane po rodzinie, byle tylko nie ponieść zbyt dużych kosztów. Do tego ściany w jaskrawych kolorach i voilà! Wszystko z innej parafii, wysłużone i nie dające się w żaden sposób doczyścić do zadawalającego stanu.

To doskonały przepis jak zabić potencjał mieszkania. A więc jak go wydobyć?

Kilka podstawowych zasad.

Choć najemcy mogą być bardzo różni, jest kilka elementów stałych, które zadowolą większość.

  • Mieszkanie musi dawać poczucie czystości. Odmalowane ściany i sufity, najtańsze choćby panele zamiast starej wykładziny, czy linoleum oraz kilka funkcjonalnych mebli sprawią, że mieszkanie będzie robiło dobre pierwsze wrażenie.
  • Postaw na minimalizm! Nie zagracaj przestrzeni dziwnymi ozdobami. Niech w mieszkaniu zostaną sprzęty pełniące ważne funkcję, dekorowanie pozostaw najemcy.
  • Wybieraj jasne kolory. One sprawią, że mieszkanie wyda się większe i lepiej doświetlone. Taka paleta dobrze prezentuje się na zdjęciach, a to bardzo istotne przy wystawianiu ogłoszenia.
  • Zanim obfotografujemy mieszkanie, upewnijmy się że jest ono posprzątane i nie zalegają w nim żadne przypadkowe rzeczy. Warto też robić zdjęcia przy naturalnym świetle, oraz jeśli nie mamy wiedzy na ten temat, zapoznać się z podstawowymi informacjami o fotografii wnętrz. Te 20 min. przeznaczone na naukę podstaw, może pięknie zaprocentować w postaci większej liczby chętnych.
  • Przy wykańczaniu, warto pomyśleć o elementach ze średniej półki cenowej i postarać się o balans pomiędzy ceną a jakością. Najtańsze wykończenie szybko się zużyje, droższe naturalnie wymusi wyższą cenę najmu.
  • Jeśli zastanawiasz się, jak urządzić mieszkanie ekonomicznie, ale z gustem, podpowiadam. Od kilku lat prym wiedzie styl skandynawski oraz nowoczesny. Bez trudu znajdziesz pasujące do tych trendów meble w większości marketów meblowych, w rozsądnych cenach. Dodatkowo, modne fronty bez uchwytów są łatwiejsze w utrzymaniu czystości.
  • W przypadku kiedy nasze środki na odnowienie mieszkania są ograniczone, zdecydowanie lepiej zainwestować w łazienkę i kuchnię. Nowe fronty do szafek kuchennych,czy pomalowane na szaro dawne pstrokate kafle zrobią dużą różnicę.

Wielu przyszłych i obecnych właścicieli mieszkań przeznaczonych pod inwestycję, zastanawiają się jak zarobić więcej na swojej nieruchomości. Mam nadzieje że moje rady z tej, oraz poprzednich części cyklu, okażą się przydatne i pozwolą dostrzec potencjał drzemiący w ich mieszkaniu.

Autor artykułu: Anna Lipert – architekt wnętrz i projektant mebli ze Śląska. Miłośniczka pięknych grafik i dobrej sztuki użytkowej.

Zobacz podobne

Scroll Up