Coffee office i nowy rodzaj klienta

Coffee office to trend, który najszybciej rozprzestrzenia się w dużych miastach. Najnowsze specjalne wydanie amerykańskiego tygodnika TIME, w całości poświęcone jest tematyce kawy. W 2017 roku większość Amerykanów piła kawę poza domem. Porównując dane do roku 2012, widoczny jest dziesięcioprocesnowy wzrost, który nadal postępuje. W Polsce nadal najczęściej kawę pijemy w pracy i domu ( oraz jak donoszą najnowsze badania, na stacji benzynowej), jednak od dłuższego czasu da się zaobserwować pewnien trend, innymi słowy pojawił się nowy rodzaj klienta.

Coffee office

Jak wygląda ów klient i jak o niego zadbać?

Zwykle zaraz po zajęciu stolika pyta o hasło do WiFi. Jego nieodłącznymi atrybutami są: laptop, bądź tablet (cieniutki, leciutki, coraz częściej ze znanym, owocowym logo), oraz obowiązkowo telefon przyklejony do prawej dłoni. Stolik, który zajmie będzie zwykle położony w ustronnym, przyjemnym miejscu. Tam zasiądzie na długo…bardzo długo. Co zamówi? Najczęściej największą z możliwych pojemności kawę z mlekiem, ewentualnie zaszaleje ze specjlaną ofertą miesiąca. Coś słodkiego? Tak, jednak nie zawsze od razu. Pewien odsetek, skusi się na deser dopiero po dłuższym posiedzeniu, bądź (Ci bardziej empatyczni), kiedy sytuacja będzie tego wymagała.

Dlaczego coffee office stają się coraz popularniejsze?

Często osoby pracujące z domu, nie są w stanie oddzielić obowiązków biznesowych od domowych. W obecnych czasach, jest to niezwykla trudne, zwłaszcza, że tzw. rozpraszaczy przybywa coraz więcej. Przenosząc nasze biuro do kawiarni, podświadomie wybieramy się do biura,  przy czym sama zmiana otoczenia wpływa na nas mobilizująco. Świadomość tego, że nie możemy siedzieć tam w nieskończoność daje nam dodatkową presję wykonania zadania. Niezwykle ważny jest klimat miejsca. Zwykle najlepiej pracuje nam się tam, gdzie możemy pozostać w miarę niezauważalni – czyli tam, gdzie wtapiamy się w tłum. Miejsca mało uczęszczane nie są w tym przypadku atrakcyjne. Jak się okazało, na nasze coffee office najczęściej wybieramy znane sieciówki. Średnia wizyta w kawiarni to kosztuje nas ok. 20 pln. Wcześniej wspomniane sieciówki, z których największa jest Costa Coffee (118 placówek), Starbucks i Green Caffe Nero itp., notują razem około pół miliarda złotych przychodów rocznie. Mimo wszystko, wena twórcza jest bezcenna.

Jak kawiarnie reagują na coffee office?

Z roku na rok stają się po prostu coraz większe – mowa tutaj oczywiście o powierzchni. W dzisiejszych czasach, nikt nie wygoni pracującej z komputerem, czy uczacej się osoby. Każdy klient jest ważny. Coraz częściej spotkamy też wygodne stoliki z gniazdem, do którego możemy podłączyć ładowarkę. O WiFi, które jest już koniecznością, nawet nie wspominam:) Sieciówki projektując wnętrza, dzielą je na strefy – odpowiednio je meblując. Tak jest np. w Green Cafe Nero : „Strefowanie odpowiada na potrzeby różnych klientów, bądź tej samej osoby w różnych sytuacjach. Mniej więcej 1/3 klientów w badaniach, które robimy mówi, że pracuje w kawiarni. Pisze, uczy się, ma różnego rodzaju spotkania i wtedy rzadko  zasiada w fotelu, czy jakiejś niskiej sofie. Od tego jest stolik. A wieczorem ten sam klient przychodzi z dziewczyną, chłopakiem, partnerem i nie chce siedzieć tam gdzie siedział rano. Strefowanie jest jedną z najważniejszych rzeczy w projektowaniu” – mówi Adam Ringer – prezes sieci kawiarni. Odpowiednio dobrana do komfortu pracy, czy rozmowy muzyka, jest również nieocenioną wartością dodaną.

Podsumowując, klient z laptopem staje się coraz bardziej pożądany, można przekornie stwierdzić, że wpisuje się na stałe w wystrój nowoczesnego wnętrza popularnych kawiarnii. Nasze potrzeby nieustannie się zmieniają, możemy jednak liczyć na to, że rynek zawsze się do nas dostosuje:)

Coffee office Coffee office Coffee office Coffee office

 

 

Zobacz podobne

Scroll Up